Galeria Łódzka
Idea powołania do życia Galerii Łódzkiej zrodziła się już na początku lat osiemdziesiątych, a zatem wkrótce po powstaniu Museum Masta Łodzi. Choć oficjalnej inauguracji jej działalności w zasadzie nie odnotowano, to należy przyjąć na podstawie zachowanej dokumentacji, że pierwszą ekspozycją, która miała miejsce w Galerii (na parterze, najwcześniej oddanym do użytku) była wystawa scenografii Władysława Daszewskiego (1902-1971) otwarta w grudniu 1982 roku. Komisarzem łódzkiej edycji wystawy była Barbara Jagodzińska. Na drukach towarzyszących tej wystawie (okładce katalogu, plakacie i zaproszeniu) figuruje nazwa i znak graficzny Galerii Łódzkiej, zaprojektowany przez łódzkiego artystę grafika - Janusza Wiktorowskiego (1939-1990). Znak ten miał firmować katalogi wystaw, plakaty i zaproszenia wydawane przez Galerię. Wydrukowany również został, dla jej potrzeb, papier firmowy i koperty. Ten sam projekt graficzny posłużył artyście do projektu metalowego znaczka do wpinania w klapę. Według tego projektu miała również powstać rzeźba - znak rozpoznawczy Galerii i stanąć przed oddzielnym wejściem (z tzw. przewiązki pomiędzy pałacem a fabryką) od strony ulicy Ogrodowej. Te dwa ostatnie pomysły Janusza Wiktorowskiego nigdy nie zostały zrealizowane.
Kolejnymi ekspozycjami firmowanymi przez Galerię Łódzką były: wystawa łódzkich twórców Galeria trzech obrazów w marcu 1983 roku oraz wystawa prezentująca ówczesną kolekcję naszych plakatów Plakaty Museum Masta Łodzi w październiku tegoż roku.
Kiedy w marcu 1985 roku objęłam kierownictwo Galerii Łódzkiej, zastałam w jej pomieszczeniach, przygotowaną przez zespół pracowników Muzeum, wystawę malarstwa Almagi (urodzonej w Łodzi i mieszkającej w Belgii absolwentki łódzkiej Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Pięknych). Ekspozycję jej prac różnorodnych zarówno w treści jak i w formie, w oryginalny sposób zaaranżował współpracujący z Muzeum Enver Erol. Wystawa mieściła się na parterze i na niewykończonym jeszcze piętrze galerii, bez łączących oba poziomy schodów wewnętrznych i przy surowym stanie podłogi z niewycyklinowanych desek. Dla nikogo nie stanowiło to wtedy istotnej przeszkody. Ówczesny dyrektor Muzeum i pomysłodawca całego przedsięwzięcia - dr Antoni Marek Szram zapoznał mnie z ideą powołania Galerii Łódzkiej i jej założeniami programowymi, które wyraził poniekąd we wstępie do katalogu wystawy Almagi: "Wizyta artystki jest logicznym wyrazem roli, jaką Galeria Łódzka odgrywa w nowej strategii kulturalnej Museum Masta Łodzi. Zainteresowanie Galerii Łódzkiej artystami rodowodów łódzkich (np. miejsce urodzenia, ukończone studia w łódzkiej PWSSP, wreszcie rodzina) stanowi jeden z istotnych elementów kursu muzealnej polityki upowszechniania sztuki i kultury łódzkiej po 1980 roku (...). Początkowe zainteresowanie zachowaniem ścisłego sojuszu między Muzeum a malarzami miejscowymi ustępuje miejsca zainteresowaniu umocnieniem roli miasta Łodzi, jako oryginalnego środowiska elementu inspiracji i kreacji europejskich autorytetów Sztuki (por. film, muzyka). Dlatego Muzeum popiera ideę stworzenia "klubów artystów wybitnych", którzy niewątpliwie swą karierę artystyczną zawdzięczają Łodzi (...). Muzeum Historii Miasta Łodzi (...) podjęło kroki dla ożywienia sytuacji artystyczno-społecznej na szeroką skalę, wstępując w (...) szranki współpracy "otwartych drzwi" wobec zagranicy oraz odnalezienia w duchu tej orientacji nowych kanałów i sposobów rozszerzenia sławy Łodzi (...)". Być może tekst ten brzmi dziś nieco patetycznie - jednak przesłanie w nim zawarte nadal jest aktualne.
Nie sposób wymienić wszystkich twórców, którzy prezentowali swe artystyczne dokonania w naszej Galerii - z konieczności więc sięgam po takie przykłady wystaw (reprezentujące różne dyscypliny artystyczne), które moim zdaniem zasługują na szczególną uwagę. I tak w 1985 roku miało miejsce zdarzenie artystyczne, związane z osobą wybitnego łodzianina - prof. Bolesława Kardaszewskiego (1931-2000), uznanego architekta, twórcy i pedagoga. W ramach benefisu z okazji 30-lecia jego pracy twórczej odbyło się uroczyste otwarcie wystawy jego architektonicznych dokonań, której komisarzem była Jadwiga Szewczyk. Profesor zaskoczył nas i publiczność swym mini recitalem - niemal profesjonalnym wykonaniem kilku arii operowych.
Wraz z podjęciem działalności merytorycznej w Galerii Łódzkiej - przejęłam wcześniejsze zobowiązania wystawiennicze wobec łódzkich artystów plastyków. Pragnę przypomnieć na przykład jakże barwną postać Andrzeja Szonerta (1938-1993) - artysty i pedagoga dawnej łódzkiej PWSSP, człowieka o niepowtarzalnej osobowości, teoretyka i krytyka sztuki, poetę. Jego malarstwo zaprezentowałam w Galerii w październiku 1986 roku.
Działalność wystawienniczą własną zainaugurowałam wystawą prac prof. Krystyna Zielińskiego powstałych w latach 1976-1986 - ówczesnego rektora PWSSP w Łodzi, uznanego artysty, współtwórcy (obok Andrzeja Łobodzińskiego) słynnych utworów czasoprzestrzennych Audycja II i Audycja III. Katalog wystawy nie był co prawda szczytem osiągnięć drukarskich, ale zawierał pierwsze całościowe opracowanie biogramu artysty i bibliografię, opatrzony był wstępem i przekładem angielskim.
Jednym z większych, zrealizowanych przeze mnie przedsięwzięć wystawienniczych i wydawniczych była monograficzna wystawa wybitnego artysty polskiego, lidera tzw. łódzkiej szkoły realizmu - Jerzego Krawczyka (1921-1969), na którą to wystawę wszystkie znaczące muzea w Polsce użyczyły nam ze swych zbiorów, dzieła artysty. Wiele prac pochodziło od żony malarza. Wystawie towarzyszyło obszerne wydawnictwo zawierające m.in. pełny katalog dzieł artysty, bibliografię i wykaz jego licznych wystaw organizowanych za życia i po jego tragicznej śmierci. Szkoda tylko, że (tak jak w przypadku katalogu K. Zielińskiego) i to wydawnictwo - skrupulatnie opracowane przy współpracy nieocenionego znawcy przedmiotu, jakim był Michał Kuna - nie zostało wydane zbyt efektownie. Niewielu z nas już dziś pamięta, że był to okres kryzysu gospodarczego, że drukowało się jak najoszczędniej i że brakowało papieru drukarskiego, zwłaszcza lepszego gatunku, np. tzw. kredy III klasy, na przydział którego do katalogu J. Krawczyka musiałam otrzymać zgodę Ministerstwa Kultury i Sztuki.
Do znaczących wystaw w Galerii Łódzkiej i wydawnictw im towarzyszących zaliczyć też należy dwie ekspozycje i dwa katalogi dotyczące twórczości prof. Andrzeja Bartczaka pedagoga Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi i cenionego artysty grafika (komisarz wystaw - Jerzy Weinberg).
Należy też przypomnieć ważną monograficzną wystawę, ukazującą różne aspekty twórczości uznanego łodzianina, Wacława Kondka (1917-1976) - artysty malarza, grafika, rzeźbiarza, scenografa, autora albumów zawierających reprodukcje jego rysunków i grafik przedstawiających łódzką architekturę. Kuratorem, autorem koncepcji wystawy i opracowania katalogu ( w tym: kalendarium życia i twórczości artysty) była Małgorzata Laurentowicz-Granas, która zadała sobie trud nie tylko zdokumentowania jakże różnorodnej twórczości artysty (często dziś już nieuchwytnej), ale również wydania tych materiałów w postaci obszernego wydawnictwa. Monograficzna wystawa Wacława Kondka, zorganizowana w 20. rocznicę jego śmierci i została otwarta w marcu 1996 roku.
Ważna w dorobku naszego Muzeum, zrealizowana w ostatnim czasie (listopad - grudzień 1999) była także z pewnością wystawa retrospektywna, poświęcona twórczości prof. Stefana Krygiera (1923-1997) - wybitnego twórcy i pedagoga, ucznia i przyjaciela Władysława Strzemińskiego. Jej autorką była Krystyna Knapik, ona też opracowała monografię, która stanowi cenne źródło wiedzy nie tylko na temat twórczości artysty, ale także dziejów sztuki polskiej, zwłaszcza w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Trzeba dodać, że wydawnictwo powyższe, z uwagi na zawartość merytoryczną (katalog dzieł artysty, kalendarium życia i twórczości oraz teksty czołowych krytyków sztuki), opracowanie graficzne (projekt prof. Stanisława Łabęckiego) i wysoki poziom druku - zaliczyć należy do najlepszych wydawnictw muzealnych z dziedziny sztuki współczesnej.
Nie zapominamy także o młodym pokoleniu artystów i promujemy ich twórczość, najzdolniejszych nagradzając wystawami w Galerii Łódzkiej, w corocznie organizowanym dla studentów przez łódzką ASP konkursie im. Władysława Strzemińskiego. Pamiętamy również o artystach o tzw. łódzkim rodowodzie zamieszkałych za granicą. Prezentowaliśmy m.in. wspomnianą już Almagę (Belgia), Sarah Kaliski (Francja), Henryka Bukowskiego (Francja), Pawła Jocza (Francja), Jacka Wesołowskiego (Niemcy), Leopolda Falkowskiego (Szwecja), Janusza Połoma (Meksyk).
Uczestniczymy także w ważnych wydarzeniach kulturalnych w naszym mieście, mających międzynarodową rangę. Wzbogacamy zatem naszą ofertę wystawienniczą otwierając naszą Galerię na potrzeby imprez towarzyszących międzynarodowej wystawie Małe Formy Grafiki (np. Stasys Eidregivicius - plakat czy Vanni Scheiwiller - bibliofilskie edycje). Galeria stała się z czasem stałym i ulubionym przez artystów polskich miejscem prezentacji Ogólnopolskiej Wystawy Tkaniny Unikatowej, towarzyszącej Międzynarodowemu Triennale Tkaniny.
Wychodząc niejako naprzeciw oczekiwaniom łódzkiej społeczności, sięgnęliśmy po wydarzenia światowej rangi, które spotkały się z wielkim zainteresowaniem i przysporzyły nam publiczności. Z inspiracji dyrektora naszego Muzeum i z pomocą, jakże ważnych w obecnej dobie, sponsorów - zrealizowaliśmy szereg wystaw m.in. Fantastyczny wszechświat Wojtka Siudmaka z Paryża, artysty z kręgu realizmu fantastycznego, który odnosi sukcesy w świecie. Uroczyste otwarcie wystawy, które zaaranżowane zostało jako rodzaj spektaklu z udziałem światła i dźwięku, według scenariusza Ryszarda Czubaczyńskiego, odbyło się we wrześniu 1997 roku. Pokazaliśmy też dwie wystawy z prywatnej kolekcji Wojciecha Fibaka: École de Paris. Artyści Żydowscy z Polski (październik 1998 - styczeń 1999) oraz Polski Paryż (luty - kwiecień 1999). W oficjalnym otwarciu obydwu uczestniczył właściciel kolekcji. Wielkim powodzeniem cieszyła się wystawa Salvador Dali. Grafika z kolekcji Heinza Essa, poprzedzona zdarzeniem artystycznym, według scenariusza R. Czubaczyńskiego (wrzesień - październik 1999). Rekordy frekwencji pobiliśmy dzięki prezentacji, promującej polską edycję czasopisma - National Geographic (styczeń 2000).
W bieżącym roku przypada jubileusz 25-lecia naszego Muzeum. Stwarza to doskonałą okazję do "odkurzenia" i przypomnienia naszych zbiorów, głównie tych z dziedziny malarstwa i rzeźby, a także grafiki oraz zaprezentowania ich w przyszłości w postaci wystawy. Ukaże ona środowisko plastyczne, działające w Łodzi w okresie powojennym, zaprezentuje ważniejsze tendencje i osobowości w sztuce łódzkiej, unaoczni ich rolę w sztuce polskiej, a przy okazji pokaże trendy nawiązujące do już istniejących we współczesnej sztuce w świecie.
Wystawa ta, w swym podstawowym zrębie, bazować będzie na zbiorach własnych Muzeum. Nie będzie to łatwe zadanie, gdyż zbiory nasze (w tym - często przypadkowe dary z pierwszych lat istnienia Muzeum i oficjalne przekazy) mają pewne luki, które sukcesywnie, w miarę posiadanych środków finansowych - staramy się uzupełniać, gdyż bez dzieł określonych artystów, obraz powojennej sztuki łódzkiej byłby niepełny. Z konieczności zatem będziemy sięgać do choćby prywatnych kolekcji artystów czy ich rodzin. Na wystawie na pewno nie zabraknie wybitnych artystów z kręgu łódzkiej PWSSP - jej założycieli, pedagogów i ich uczniów. Nie zabraknie też dzieł wymienionych wcześniej artystów i wielu innych - przedstawicieli różnych postaw artystycznych i twórczych ugrupowań. Realizacja tej przeglądowej wystawy, będzie również znakomitą okazją do wykonania zabiegów konserwatorskich oraz oglądu całości naszej kolekcji pod kątem dalszych działań, zmierzających do stworzenia - oczekiwanej przez łódzkie środowisko plastyczne - wystawy stałej, będącej galerią łodzian czy może właśnie Galerią Łódzką , która wraz z powstającą w tym roku ekspozycją plenerową (w ogrodzie pałacowym) Aleja Rzeźby stanowić będzie w przyszłości integralną całość. Co więcej, tak pomyślana ekspozycja nawiązywać będzie do wcześniej zaaranżowanego tzw. Salonu Artystycznego skupiającego dzieła artystów malarzy tworzących w naszym mieście w okresie międzywojnia, związanych z kręgiem łódzkich fabrykantów.
Maria Filipowska
|