Grzegorz Stec - malarstwo
wystawa czynna: 27 kwietnia - 29 maja 2005
organizatorzy: Muzeum Historii Miasta Łodzi
Galeria Ars Nova Tatiany Wojdy
Grzegorz Stec - krakowski malarz i poeta. Choć wystawia niezwykle rzadko, jego obrazy są rozpoznawalne przez artystów i krytyków sztuki, są poszukiwane przez prywatnych kolekcjonerów.
"Na pierwszy rzut oka" sztuka Grzegorza Steca urzeka walorami estetycznymi, aurą tajemniczości, wyszukaną kompozycją i mistrzowskim wykorzystaniem koloru.,
Dopiero przy bliższym oglądzie jawi się detal - kształtowana z wielką precyzją skomplikowana tkanka dzieła - wskazująca na rzemieślniczą wręcz rzetelność warsztatu.
Stec jest artystą o wielkiej wrażliwości i wyobraźni, realizującym (postulowany niegdyś przez A. Bretona) "czysto wewnętrzny" model sztuki.
Jest malarzem światła i nastroju. Jego obrazy "...ukrywają intymne przeżycie czasu, dramatyzują chwile wewnętrznego skupienia, ujawniają różne odcienie trwania.
Natomiast to, co nazywamy tematem obrazu, prawie nigdy nie odsłania się do końca, pulsuje pod powierzchnią malarskiej materii. Nieraz niemal całkiem znika, roztapiając się w czystych układach linii i plam." (Grzegorz Niziołek). Pozornie można wówczas odnieść wrażenie, że artysta całą swoją uwagę skupia na kompozycji i strukturze obrazu, utkanej z form zupełnie abstrakcyjnych ("Transitius", "Szaman", "Efemeryda"). Bo malarstwo G. Steca, w zdecydowanej większości, nie jest ani realistyczne ani abstrakcyjne.
W obrazach czarno-białych - "improwizacjach na światło i ciemność", jak i pracach iskrzących intensywnością kolorów (gdzie warstwa literacka odgrywa zdecydowanie istotniejszą rolę) zasadnicze znaczenie ma światło - niezwykle silne, nigdy równomiernie rozproszone ("Poławiacze pereł", "Ciągła jesień").
Na specyfikę malarstwa G. Steca składa się również wymyślona i stosowana przez artystę technika malarska. Tradycyjna technika olejna polega na nakładaniu na siebie kolejnych warstw farby. Stec postępuje odwrotnie. "... z naniesionej farby, póki ta jest mokra, wypłukuje, wymywa kształty i faktury. Z ciemności wywołuje światło - i to światło niezwykle intensywne, bo spośród laserunków przebija dziewicza biel podkładu... Gdy artysta rozcieńcza terpentyną farbę na płótnie, wywołuje różnorodne napięcia i turbulencje tej wrażliwej substancji. Powoduje rozdzielanie i łączenie barwnych plam." (Marcin Kołpanowicz). Obraz musi być skończony zanim stężeje spoiwo farb. Efekt końcowy jest niekiedy zaskoczeniem dla samego artysty, bo proces twórczy wydaje się być, w tym wypadku, całkowitą improwizacją. Ale lata zmagań z malarską materią nauczyły Steca przewidywać jak zareaguje, na ruch pędzla, farba świeżo nałożona a jak już tężejąca.
W twórczości G. Steca można wyodrębnić, równolegle prowadzone, dwa nurty: " czarne obrazy" oraz prace mieniące się feerią czystych, świeżych barw.
Te ostanie, ale niekiedy również obrazy czarne, to głównie sceny zbiorowe i pejzaże zaludnione przez tłum, który zasłania lub zastępuje krajobraz, rozpościera się od prawej do lewej krawędzi obrazu. "Są tu istoty przerażające i groteskowe, kaleki, człeko-ptaki, karły, potępieńcy i przebierańcy. Niekiedy jest to społeczność owadzia... Te ludzkie i na wpół ludzkie masy uczestniczą w nieokreślonej celebracji, walce czy łowach... Tłumy z obrazów Steca gromadzą się wokół rozmaitych "przedmiotów kultowych" - sztandarów, żagli, latawców czy spadających z nieba bolidów wokół których malarz komponuje swe sceny zbiorowe... Płótna Steca wpisują się w wizjonerską linię malarstwa wyznaczoną przez piekła Boscha, bitwy Aldorfera, okrucieństwa Goyi czy urojenia Ensora." (Marcin Kołpanowicz).
Czarne obrazy (oleje) z pozoru wyglądają jak grafika (mezzotinta czy litografia). Są realizowane analogiczną techniką z tym że, czerń założona jest tylko raz - równomiernie i kryjąco. Obraz powstaje poprzez wymywanie i wycieranie farby gdy jest mokra i wydrapywanie gdy zaschnie - aż do bieli podkładu. Tak powstają - olśniewające bogactwem efektów - sieci pajęczyn, pejzaże, formy organiczne i, niemalże abstrakcyjne, przetransponowane fragmenty ludzkich postaci.
Są to obrazy zdumiewające różnorodnością efektów malarskich - od subtelnego, zamglonego sfumato po ostre kontrasty światła i cienia.
Na przygotowanej przez Muzeum Historii Miasta Łodzi i Galerię Ars Nova wystawie zgromadzono obrazy reprezentujące obydwa, obecne w malarstwie Steca, nurty. Zasadniczą część wystawy stanowią prace z lat 2000 - 2005 ale w ekspozycji znalazły się również obrazy wcześniejsze, z lat 80-tych i 90-tych.
Eksponowane obrazy są własnością autora lub zostały pozyskane dzięki życzliwości prywatnych kolekcjonerów z Łodzi i Krakowa.
Nota biograficzna
Grzegorz Stec urodził się 24 stycznia 1955 roku w Krakowie.
Studiował na Wydziale Grafiki krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych (dyplom 1981). W twórczości posługuje się charakterystyczną i bardzo osobistą techniką malarską. Wystawia niezwykle rzadko. W latach 1995 - 2000 prezentował swoje malarstwo głównie w USA. Od roku 1996 jest rezydentem The Society for Arts w Chicago. Trzy lata później wydaje zbiór wierszy "Nikt tu nie szuka odpowiedzi" będący wielowątkową refleksją o sztuce i twórczości. Jego obrazy są reprodukowane na okładkach książek i plakatach (m.in. 6. Wielkanocnego Festiwalu Ludwiga van Beethovena w Krakowie).
Jest autorem dwudziestu pięciu wystaw indywidualnych w kraju i za granicą.
Prace Grzegorza Steca znajdują się w wielu prywatnych kolekcjach w Polsce (w tym w Łodzi) i za granicą, m.in. Toma Podla i Christophera Sztybera (USA).
Telewizja Polska zrealizowała, poświęcony jego twórczości, film pt. "... zapach czerni" (1991).
Wystawy indywidualne (wybór):
1985 Galeria "Mały Rynek", Kraków,
1986 Galeria "Inny świat", Kraków Emigrant's Club, Sztokholm
1987 Teatr Stary, Kraków
1988 Galeria "Inny świat", Kraków
1989 Muzeum Śląskie, Katowice "Stara Galeria", Kraków
1995 PAAS Gallery, New York
1996 1112 Gallery. Society for Arts, Chicago
1997 "Exodus czy karnawał ?", 1112 Gallery. Society for Arts, Chicago
1998 "Akwedukty snu", 1112 Gallery. Society for Arts, Chicago
2002 Galeria Centrum, Kraków
|