Tytuł: Berdyszak Gierowski Kałucki Kamoji. Wystawa prac z kolekcji Waldemara Andzelma

 

Wystawa czynna: 22 października 2011 - 29 stycznia 2012

Kurator wystawy: Anna Małaczyńska

Miejsce: galeria wystaw czasowych


 
 
Wystawa prezentuje 63 prace znakomitych artystów: Jana Berdyszaka, Stefana Gierowskiego, Jerzego Kałuckiego oraz Kojiego Kamoji - reprezentujących nurt sztuki abstrakcyjnej i zaliczanych do czołówki polskiego malarstwa współczesnego XX wieku. Wszystkie obrazy pochodzą z prywatnej kolekcji Waldemara Andzelma. Ta imponująca kolekcja, gromadzona przez lata w oparciu o wiedzę oraz przyjaźń kolekcjonera z twórcami, jest bez wątpienia jedną z ciekawszych kolekcji sztuki współczesnej w Polsce.

Poprzez współpracę z prywatnymi kolekcjonerami Muzeum Miasta Łodzi pragnie odkrywać i przybliżać zbiory polskiej sztuki, a także inicjować wydarzenia artystyczne, badania i dyskurs nad zasobami naszego dziedzictwa kulturowego. Pokazywanie prac z prywatnych kolekcji, do tej pory rzadko publicznie prezentowanych, umożliwia badaczom i znawcom sztuki pogłębianie wiedzy.

Kolekcja Waldemara Andzelma

Wystawa obrazów z kolekcji prywatnej Waldemara Andzelma jest kolejną prezentacją, która udowadnia, że prywatne i publiczne nie są ze sobą w konflikcie, ale znakomicie się dopełniają. Dzieła sztuki z kolekcji, udostępnione szerokiej publiczności "nie wiodą żywota wygnańców, skazanych na los prywatnej własności", zamkniętej i niedostępnej. W przeszłości Muzeum prezentowało wiele kolekcji, m.in.: Wojciecha Fibaka, Toma Podla z USA, Heinza Essa z Niemiec czy Krzysztofa Musiała, którego zbiór tworzy ekspozycję stałą - łódzką Galerię Mistrzów Polskich.
Waldemar Andzelm - kolekcjoner z Lublina, zgromadził pokaźną zwartą kolekcję czterech znakomitych twórców - Jana Berdyszaka, Stefana Gierowskiego, Jerzego Kałuckiego oraz Kojiego Kamoji - reprezentujących nurt sztuki abstrakcyjnej i zaliczanych do czołówki polskiego malarstwa współczesnego XX wieku.
Ta imponująca kolekcja, ukierunkowana na konkretnych artystów, jest bez wątpienia jedną z ciekawszych kolekcji sztuki współczesnej w Polsce. Stworzenie jej nie byłoby możliwe, gdyby nie przyjaźń, która zrodziła się z czasem w wyniku osobistych kontaktów między Waldemarem Andzelmem i artystami. Te wzajemne, przyjacielskie relacje w konsekwencji wpłynęły na ukształtowanie się upodobań Andzelma, a także zdecydowały o charakterze gromadzonej kolekcji. Osobiste kontakty i rozmowy z artystami pogłębiały jego wiedzę o nich, a poznawanie ich sposobu myślenia pozwalało na ciągłe odkrywanie i pozyskiwanie nowych dzieł, jak też zrozumienie sztuki innych artystów, którzy swą uwagę koncentrują wokół zagadnień formy oraz relacji między elementami przestrzeni - ruchem, grą światła i kolorem.
Zainteresowania Waldemara Andzelma sztuką współczesną, a zwłaszcza sztuką abstrakcyjną, krystalizowały się powoli. Początkowo fascynowało go malarstwo francuskich impresjonistów, fowistów i kubistów, a przede wszystkim ich poszukiwania i eksperymenty, związane z kolorem i formą, jak też emocjonalnym stosunkiem do natury. Dzięki studiom nad twórczością tych i podobnych "eksperymentatorów", ścisły umysł inżyniera połączony z wrażliwością humanisty sprawił, że zainteresowania ukierunkowane zostały na twórców, skupionych na tych samych zagadnieniach, a przede wszystkim na aspektach duchowych i emocjonalnych.
W obrazach Berdyszaka, Gierowskiego, Kałuckiego i Kamojiego, "w ich klarownej formie" Waldemar Andzelm "znalazł nowy świat ducha" i - jak mówi - w sensie metafizycznym prowadzi z nimi osobisty dialog. Co łączy pięciu panów poza przyjaźnią? Zapewne pasja oraz analityczny i syntetyczny sposób myślenia, podobne relefleksje dotyczące natury, elementów przestrzeni i czasu. Andzelm dzięki przyjaźni realizuje swoją pasję gromadzenia, która wypływa z zamiłowania i zainteresowania sztuką. Zatem ten wysmakowany dobór dzieł jest efektem zarówno wielkiej pasji kolekcjonerskiej, jak i dużej wiedzy kolekcjonera, którą zdobywał i zdobywa z dużą konsekwencją. Co zyskują artyści? Przede wszystkim mają duży wpływ na wybór prac, co z kolei wpływa na spójność gromadzonej kolekcji. Często jest tak, że twórcy niechętnie rozstają się ze swoimi dziełami. W tym przypadku trafiają one do kolekcjonera-przyjaciela, tak więc rozstanie jest mniej bolesne, bo mają z nimi nieograniczony kontakt. Ponadto Andzelm jako kolekcjoner, a zarazem właściciel galerii, jest również ich marszandem, opiekunem duchowym, dokumentalistą, mecenasem. Upowszechnia i promuje ich twórczość poprzez prezentacje w prestiżowych miejscach i poprzez wydawnictwa im towarzyszące. Wystawy organizowane w różnych miejscach Polski dają szansę wyjścia poza krąg sympatyków lubelskiej galerii i szerszą prezentację twórczości tych znakomitych malarzy.
Gromadzona przez Waldemara Andzelma od dwudziestu lat kolekcja jest systematycznie i konsekwentnie powiększana i traktowana przez niego jak drogocenne "dzieło sztuki", pozyskane w wyniku świadomego wyboru. Można powiedzieć, że Andzelm, stał się posiadaczem "utworu artystycznego" nie tylko w sensie materialnym, a przede wszystkim duchowym. Stał się właścicielem wielu dzieł, składających się na ten utwór-kolekcję, a jednocześnie odbiorcą doskonałym, który przeżywa to, co w dziele sztuki jest jego wartością istotną i której nie przelicza na pieniądze.
Czy jednak można odrzucić ten materialny aspekt działa sztuki i gromadzenia? Tak i nie. Bez względu na to, jakie przyjmiemy w tej kwestii stanowisko, musimy przyznać, że kolekcje prywatne pozwalają, niezależnie od polityki i finansów państwa, w pewnym sensie uzupełniać zbiory publiczne. Waldemar Andzelm niewątpliwie jest tym kolekcjonerem, który bezinteresownie pozwala nam obcować ze swoimi dziełami sztuki, bo jak mówi - "tworzy ją nie tylko dla własnej przyjemności".
Niewątpliwie znalezienie pomysłu na kolekcję jest dość trudne, a samo kolekcjonowanie jest procesem złożonym. Wymaga od kolekcjonera, niezależnie od zainteresowań i pasji, permanentnego zdobywania wiedzy, dzięki której zarówno on sam, jak i kolekcja poddawane są ewolucji. Kreatywność kolekcjonera, jego subiektywny dobór gromadzonych dzieł, obiektów, przedmiotów, osobliwości, pozwala na tworzenie tematycznych, uporządkowa­nych kolekcji, które niejednokrotnie odbiegają od muzealnych stereotypów, choć wiele tych szacownych instytucji wyrosło właśnie ze zbiorów prywatnych. Korzyści płynące z ich upubliczniania i upowszechniania są ogromne i dają szansę na poszerzanie wieloaspektowe, wielokierunkowe wiedzy, odkrywanie zjawisk, przedmiotów, które wyparte zostały przez osiągnięcia cywilizacyjne czy też selektywne pojmowanie przeszłości. Dzięki prywatnym kolekcjom możemy odkrywać dzieła często nieznane lub uznane za zaginione, poznawać i odkrywać różne obszary sztuki - tendencje, kierunki oraz pogłębiać wiedzę o twórcach żyjących i nieżyjących, zapomnianych, znanych i nieznanych.

Małgorzata Laurentowicz-Granas


Jan Berdyszak Koło podwójne Xiii, 1962 rok, olej, płótno 178x97 cm


Jan Berdyszak Otoczenie przepływające przez błękit, 1971-1972, olej, płótno Berdyszak


Jerzy Kałucki Niepodległość trójkątów, 1987 akryl, płótno


Koji Kamoji Chata, 1982 r. olej, sklejka


Stefan Gierowski CLI, 1963 r olej, płótno

[ POWRÓT ]

[Home] [Wystawy stałe] [Wystawy czasowe] [Wystawy planowane]
Muzeum Miasta Łodzi, ul. Ogrodowa 15, 91-065 Łódź, tel\fax (042) 654 03 23,
e-mail: muzeum@poznanskipalace.muzeum-lodz.pl